Nasze małe, kochane Matatu ma już albo dopiero rok. Co to Matatu? To kameralny,
maleńki klub ruchu i relaksu prowadzony na Ursynowie przez przesympatyczną
Gosię, która nie jedną osobę wsparła w utrzymaniu sprawności lub powrocie do
niej. Co mam wspólnego z Matatu? Przede
wszystkim, czuję się „matką chrzestną” klubu. Byłam świadkiem nie tylko jego
narodzin, ale wręcz poczęcia ;) i jestem z Matatu związana emocjonalnie. ,Jeśli ktoś z Was nie zna jeszcze Matatu i ma ochotę lub potrzebę na
odrobinę ruchu i/lub relaksu a do tego jest sympatyczy, może skontaktować się
z Gosią (właścicielką) i umówić na zajęcia próbne. Powołując się na Ankę
Karmicielkę, możecie liczyć na rabat J.
poniedziałek, 15 grudnia 2014
piątek, 5 września 2014
Międzynarodowy Dzień Czekolady
Kto z nas nie lubi czekolady? Jak uczciliście wczoraj jej święto? Ja postanowiłam to zrobić wspólnie z Wedlem. Wedel już od rana w Centrum Warszawy częstował słodkościami w różnych wydaniach. Na poczęstunku rządziła czekolada karmelowa, bo Wedel zaprezentował wczoraj nową linię produktów karmelowych Dla tych nieco bardziej konserwatywnych lub pasjonatów kakao też nie zabrakło smakołyków. Każdy mógł skosztować. Każdy mógł udokumentować swoją miłość do czekolady na zdjęciu z fotobudki. Ale największą atrakcją była ponad 400-kilogramowa czekoladowa rzeźba Pałacu Kultury i Nauki autorstwa Janusza Profusa (Maestro Czekolady E.Wedel), która na koniec została skonsumowana. Jeśli ktoś czuł niedosyt, mógł odwiedzić pijalnię czekolady Wedla i skorzystać z 20% zniżki na pitną czekoladę. Jak ktoś nie zdążył wczoraj, może to zrobić jeszcze dziś z taką ulotką:
poniedziałek, 1 września 2014
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
wtorek, 22 lipca 2014
Dziękuję za Waszą obecnosć na 1-miesięcznych urodzinach
Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w zabawie.
Cieszę się, że mogliście być ze mną, a ja z Wami.
Cieszę się, że mogliście być ze mną, a ja z Wami.
niedziela, 6 lipca 2014
sobota, 7 czerwca 2014
Makrela na sałacie
Ta sałatka będzie świetna na kolację. Szczególnie polecam po wieczornym treningu fitness. Ma sporo białka i masę kwasów omega 3.
Inspiracją była sałatka nicejska. Została jednak spolszczona. Przede wszystkim główny składnik czyli tuńczyka zamieniłam na
makrelę. O dobrego świeżego tuńczyka w Warszawie dość trudno i jego cena do
niskich nie należy. Wprawdzie nietrudno o tuńczyka w puszce, ale staram się
eliminować z diety zapuszkowaną żywność. Makrela jest znacznie łatwiej dostępna
i o niebo tańsza. Ostatnio udało mi się kupić świeżą, pachnąca morzem makrelę
za niewiele ponad 15 zł za kg. Przygotowując makrelę na obiad od razu upiekłam
jedną z przeznaczeniem na sałatkę. Leżakowała w lodówce 2 dni. Oczywiście jeśli
nie masz świeżej makreli lub nie chce ci się piec, możesz użyć wędzonej.
Tę sałatkę najlepiej zaplanować wcześniej, żeby w twojej lodówce znalazła się upieczona
makrela oraz ugotowana fasola.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)









